środa, 18 września 2013

Eugenia myrtifolia - Zakwitła!

Eugenia myrtifolia to niewielkich rozmiarów krzew, pochodzący z Nowej Zelandii i Australii. Łatwo formowalny na bonsai. Owoce niewielkich rozmiarów, koloru czerwonego, jadalne. 
Swój okaz dostałem około 2 lat temu od znajomej. Od tego czasu roślinka sporo podrosła i się ładnie rozgałęziła. Pięć dni temu otworzyła kwiatki, które są dość efektowne. W uprawie nie sprawiała większych kłopotów. Zdecydowanie mogę polecić do uprawy na domowym parapecie.





Od nasionka - 2  
Uprawa - 3 
Wzrost - 3
Efektowność - 4 

Pomidorkowo - smacznie było:)

U mnie sezon powoli się kończy, 95% pomidorków już wydało ostatnie plony. Ogólnie jestem zadowolony, ale następny sezon już nie będę tak bardzo się rozrzucał co do odmian. Postawię na 4-5. Prawdopodobnie będzie to minipomidorek ( pychotka ), fioletowy pomidor, brzoskwiniowy pomidor i ze dwie odmiany czerwonego pomidorka, który zawiera dużo miąższu. Zrezygnuje z befsztyków. gdyż nie podeszły mi w tym roku. A oto tegoroczne zbiory:












poniedziałek, 2 września 2013

Tamaryndowiec - smakowanie suszu:)

Jako, że niedługo wybywam na mały odpoczynek, to postanowiłem kupić sobie coś na drogę. Nie przepadam za słodkościami w podróży, więc szukałem czegoś innego. Czegoś co szybko się nie popsuje. I jako, że głupi ma zawsze szczęście, ( hmm powinienem użyć określenia szczęście sprzyja lepszym, no ale dobra :P ) to znalazłem suszonego tamaryndowca. Od razu rozerwałem pudełko i dobrałem się do owocu. I jaki smak? Dla mnie bardzo dobry, z lekka podobny do daktyli, ale kwaśny. Przez co nie ma obawy, że się zasłodzę. Chyba zostałem fanem suszonego tamaryndu:P Polecam każdemu:)