środa, 30 października 2013

Chrysophyllum cainito - Gwiezdne jabłko - Lubi mnie

Gwiezdne jabłko ładnie podrosło, chyba mnie lubi, mnie albo towarzystwo innych egzotyków. Ważne, że ładnie rośnie i choroby się go nie imają.





Od nasionka - 4  
Uprawa - 2
Wzrost - 3
Efektowność - 5 

Dillenia indica - wytrwałość popłaca :)

Dillenia indica potocznie nazywana słoniowym jabłkiem, rodzima dla terenów południowo-wschodniej Azji,  Indii, Bangladeszu i wschodu Sri Lanki. Wiecznie zielone  drzewo dorastające do 15m. wysokości w warunkach naturalnych . Liście długości 15–36 cm  z wydatnie fałdowaną powierzchnią i żyłami. Wielkie kwiaty średnicy  15–20 cm , z pięcioma białymi płatkami i  licznymi żółtymi pręcikami. Duże zielono- żółte owoce, osiągające  do 15cm. Papka owocu używana w indyjskiej kuchni jako składnik curry.

Ile to ja razy wysiewałem nasiona dilleni?  4,5 albo i z 6 razy. Wytrwałość popłaciła. Przed wysiewem nasiona namoczyłem w letniej wodzie ( 25 stopni C) przez 24h. Gleba z dodatkiem żółtego piasku, o pH w przedziale 5,5 -7. Doniczkę ustawiłem w foli, razem z pomidorkami i paprykami. Kiełkowanie trwało z pięć miesięcy. Powiem szczerze, że straciłem nadzieję, aż tu pewnego pięknego dnia ujrzałem ten wspaniały widok:) Malutkie dillenie przebiły ziemię. Dlaczego nie udawało mi się za poprzednimi razami? Prawdopodobnie miały za niską temperaturę. Komuś udało się doczekać siewek?


Od nasionka - 4  
Uprawa - 3 
Wzrost - 3
Efektowność - 5 

Dendroseris litoralis - Największy z rodzeństwa

Roślinki trochę podrosły, a to jest największy z okazów. Niestety nie mają łatwego życia, przez ciągłe ataki przędziorków, mączników, pleśni i innego dziadostwa. Przyciągają je jak magnez. Na szczęście same rośliny są dość odporne na niskie temperatury. Nawet 0 stopni C nie zabiło żadnego okazu.Mam nadzieje, że coraz krótsze dni jak i mniejsze dawki światła nie zaszkodzą. Byle do wiosny :)




Od nasionka - 2  
Uprawa - 3 
Wzrost - 4
Efektowność - 5 

piątek, 25 października 2013

Mangostan z puszki - Mniam:)

Piątek, słoneczny, piękny dzień. Spacerując po różnych sklepach natknąłem się na mangostany w puszce. Szczerze mówiąc od dawna polowałem na te owoce. Czy to świeże czy w syropie bez różnicy. Chciałem wreszcie spróbować jednego z najsmaczniejszych owoców świata. Cóż można powiedzieć o smaku? jak dla mnie trochę podobny do rambutana z tym, że miększy miąższ. Ogólnie smakowanie jak najbardziej na plus. Znalazłem nawet pięć pestek, nie sądzę aby coś z nich wyrosło, ale zawsze można wrzucić do ziemi. Teraz zostaje mi polowanie na świeże owoce, których smak prawdopodobnie będzie o wiele lepszy.




Mammea americana - Mamey apple

Mammea americana pochodzi z tropikalnej Ameryki Południowej. Jego zasięg jest ograniczony do klimatów tropikalnych i subtropikalnych. Roślina bardzo wrażliwa na niskie temperatury, ale wyjątkowo odporna na szkodniki i choroby. Oprócz owoców, które pod twardą skórką skrywają jadalny, żółto-pomarańczowy miąższ, używa się inne części rośliny np. owadobójcze substancje silnie skoncentrowane w jądrach nasion. W Puerto Rico liście znajdują zastosowanie do ochrony upraw pomidorów przed szkodnikami. W podobny sposób korzysta się z żywicy. Stapiana z tłuszczem stosowana jest jako środek na roztocza i pchły u zwierzętach. Na Wyspach Dziewiczych substancje z kory są używany do wzmacniania intensywności koloru opalenizny. Drewno jest ciężkie i twarde, ale łatwe w obróbce.



Bardzo dawno temu w łapki wpadły mi dwa, dość spore nasiono tej przepięknej roślinki. Jedno zgniło ( te bez skorupy  ) a drugie do dziś dzień przebywało w doniczce. Swoją drogą skorupa ( zaschnięty miąższ? ) miała cudowny zapach. Co ja bym dał aby spróbować owocu. Dwa lata minęły i moja cierpliwość się wyczerpała, postanowiłem pogrzebać w ziemi. Co zobaczyłem? Otóż to:


Na szczęście korzonka nie uszkodziłem, ale pewnie tyle z mojego szczęścia. Za jakiś czas spróbuje podpiłować skorupkę aby kiełek miał łatwiejszą drogę na wolność. Podobną  sytuację miałem przy "Drzewie klątwy" i tam niestety nasiona po wypuszczeniu korzeni zgniły. Temperatury raczej nie pomogą. Zostaje liczyć na farta i siłę natury:)